Tragiczny wypadek na Pradze. Tramwaj przytrzasnął nogę i przeciągnął pięciolatka kilkaset metrów.

Całe tragiczne w skutkach zdarzenie miało miejsce, ok. godziny 11:40 przy ul. Jagiellońskiej na przystanku tramwajowym Batalionu Platerówek. Babcia z 5-letnim wnuczkiem chciała wysiąść z pojazdu szynowego linii 18. Według relacji świadków motorniczy zatrzymał swój pojazd na przystanku. Ale po krótkiej chwili zamknął drzwi tramwaju po sygnale do zamknięcia i ruszył w kierunku pętli Żerań FSO. Drzwi ścisnęły nogę dziecku kiedy wysiadało z tramwaju, a opiekunka dziecka została w środku. Kiedy motorniczy się zorientował, skład przejechał kilkaset metrów. Był to tramwaj starszego typu, gdzie kierujący mógł nie zauważyć całej sytuacji, bo doszło do niej przy ostatnich drzwiach drugiego wagonu. Kierujący był trzeźwy. Ruch tramwajowy był wstrzymany przez kilka godzin. ZTM wprowadziło autobusową komunikację zastępczą.

Okoliczności wypadku będzie wyjaśniać policja pod nadzorem prokuratury.

  • Tekst i zdjęcia: Marek Śliwiński