Bunkry na Mierzei Wiślanej w Mikoszewie

Wybrzeże morza Bałtyckiego skrywa wiele powojennych tajemnic. Nie od dziś wiadomo, że to właśnie w naszych lasach można znaleźć pozostałości z okresu wojen. Na bunkry można natknąć się od Mikoszewa aż do Piasków. To właśnie mierzeja, obok Helu, była ostatnim bastionem broniących się, wyczerpanych i zdziesiątkowanych sił niemieckich.

Dwa bunkry, do których jest dobry dostęp, zachowały się w doskonałym stanie przy przekopie Wisły, w Mikoszewie. Jeden znajduje się kilkanaście metrów od przystani promu Świbno – Mikoszewo, drugi znajdziecie przy pieszej ścieżce prowadzącej wzdłuż Wisły do ujścia przy Mewiej Łasze.

Przypomnijmy, iż to właśnie stąd barki zabierały wyzwolonych więźniów z obozu koncentracyjnego Stutthof a przeprawa promowa była miejscem ewakuacji niemieckiej ludności. Głównym zadaniem widocznych żelbetonowych bunkrów-schronów była ochrona transportów, znaczna część ewakuowanych była transportowana przez ujście Wisły na Morze Bałtyckie i ładowana na niemiecki statki, które płynęły na Hel lub dalej, do Niemiec. Niemcy zakładali, że ewakuacja ludności jest tylko tymczasowa i po wojnie wszyscy wrócą do swoich domów. Tak się jednak nie stało.

Wszystkim sympatykom morza Bałtyckiego i fascynatom historii polskiej wojny polecamy spacer wzdłuż Ujścia Wisły, obecnie można spotkać tam również dziko żyjące foki.

Wszystkim sympatykom morza Bałtyckiego i fascynatom historii polskiej wojny polecamy spacer wzdłuż Ujścia Wisły, obecnie można spotkać tam również dziko żyjące foki.

Tekst: Emilia „Chyża” Buczyńska

Zdjęcia: Marek Śliwiński