Putin używa broni termobarycznej, od której ludzie giną w męczarniach

Rosja szykuje akcję dezinformacyjną na szeroką skalę. Dzisiaj popołudniu ostrzelano wieżę telewizyjną – telewizja została zniszczona. W czasie ataku zginęło 5 osób, 5 zostało rannych – takie informacje podało ukraińskie ministerstwo obrony. Przynajmniej 10 osób zginęło a 35 odniosło obrażenia wcześniej w eksplozjach w Charkowie, zniszczenia są ogromne. Trwa ostrzał tego miasta, Rosjanie niezmiennie próbują dostać się do Kijowa.

Jak donosi Pentagon: „kolumna wojsk pod Kijowem nie poczyniła postępów, pojazdy bez paliwa”. O ile to dobra wiadomość, jest też kolejna płynąca z amerykańskiego Departamentu Obrony, która brzmi dużo gorzej: 80 procent wojsk białoruskich zgromadzonych przy granicy z Ukrainą, jest już na terytorium UA…

To najnowsze doniesienia dotyczące 6. dnia wojny za naszą wschodnią granicą. Niestety, chociaż odwaga i upór narodu ukraińskiego zadziwia i wszyscy jesteśmy pełni uznania, cała sytuacja przeraża. Tym bardziej, że działania Putina są coraz bardziej szaleńcze. Potwierdzono, że w atakach używana była zakazana broń termobaryczna, nazywana też próżniową.

Ta wiadomość wstrząsnęła całym światem. Dlaczego? Czym różni się ten rodzaj broni od konwencjonalnej? Już samo wyjaśnienie, że rosyjskie wojska traktują ładunki termobaryczne jako substytut taktycznych ładunków atomowych mówi sama za siebie. W czym rzecz? Rosjanie używają systemów TOS-1 (produkowanych w Rosji), z których wystrzeliwane są pociski termobaryczne. Wyrzutnie te prawdopodobnie wjeżdżają na teren Ukrainy na podwoziach czołgów (tak jest to zaprojektowane).

Pociski termobaryczne mają ogromną siłę. Kiedy trafią w cel, wytwarza się fala uderzeniowa o niskiej amplitudzie nadciśnienia, ale o wysokiej temperaturze na bardzo dużym obszarze. Rozprzestrzenienie materiału wybuchowego w powietrzu umożliwia wykorzystanie tlenu z powietrza do spalania paliwa (materiału wybuchowego).

Pociski próżniowe wywołują znacznie poważniejsze konsekwencje niż konwencjonalne. Fala podmuchowa wnika nawet przez okna czy drzwi budynków, rozprzestrzenia się wzdłuż ich korytarzy. A to oznacza jedno: jest ogromnym zagrożeniem nawet dla osób ukrywających się nawet w bunkrach czy w tunelach. Bomby termobaryczne zabijają skokiem ciśnienia i mogą spowodować okrutną śmierć w męczarniach, bo fala uderzeniowa uszkadza w stopniu minimalnym mózg, a przy tym powoduje wielkie obrażenia innych narządów, więc zanim dojdzie do śmierci, osoba ranna przeżywa męczarnie.

Tekst: Anna Sadowska

Zdjęcia: Ministerstwo obrony UA, Vitaly Kuzmin / WikiCommons