Rutynowa kontrola drogowa zakończona zatrzymaniem za kokainę

Nerwowe zachowanie kierowcy podczas rutynowej kontroli drogowej wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Dalsze działania pozwoliły na ujawnienie substancji, która okazała się kokainą. 58-latek został zatrzymany.

Policjanci Wydziału Wywiadowczo–Patrolowego Komendy Stołecznej Policji, którzy pełnili służbę wspomagającą na terenie powiatu pruszkowskiego, zatrzymali pojazd do kontroli drogowej. Przeprowadzone badania wykazały, że kierujący pojazdem był trzeźwy oraz nie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Jednak nienaturalne i nerwowe zachowanie mężczyzny wzbudziło podejrzenia doświadczonych funkcjonariuszy. Podczas przeprowadzania dalszych czynności policjanci ujawnili przy kierującym substancję, która została zabezpieczona do badań.

Przeprowadzone badania pozwoliły stwierdzić, że substancją, którą posiadał przy sobie 58-letni mężczyzna była kokaina.

Zatrzymany podczas przesłuchania oświadczył, że nie jest osobą uzależnioną, a narkotyk posiadał na własny użytek.

Postępowanie w sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. O dalszym losie 58-latka zdecyduje sąd.

Policja przypomina, że posiadanie środków odurzających jest przestępstwem, niezależnie od ilości czy deklarowanego przeznaczenia. Nawet okazjonalny kontakt z narkotykami niesie za sobą poważne konsekwencje zdrowotne, społeczne i prawne. Funkcjonariusze apelują o rozsądek i unikanie ryzykownych zachowań, które mogą prowadzić do konfliktu z prawem. W przypadku problemów związanych z używaniem substancji psychoaktywnych warto skorzystać z pomocy specjalistów.

Zdjęcia: KPP Pruszków

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramatyczne sceny na Białołęce: Półnagi mężczyzna w rowie. Interweniowała Straż Miejska

Strażnicy miejscy pomogli mężczyźnie, który prawdopodobnie przedawkował substancje psychoaktywne. Funkcjonariusze VI Oddziału Terenowego zauważyli go jak półnagi leżał w rowie przy ulicy.

Strażnicy miejscy z patrolu interwencyjnego, którzy kontrolowali 3 maja późnym wieczorem rejon ulicy Światowida, w pewnym momencie zauważyli, że w rowie przy drodze coś się rusza. Kiedy podeszli bliżej zobaczyli leżącego na ziemi, do połowy rozebranego, trzydziestoparoletniego człowieka. Mężczyzna zachowywał się irracjonalnie – co chwila wstawał, znów rzucał się na ziemię, szarpał własne ubranie i tarzał się w piachu. Po chwili uspokoił się, by znów wybuchnąć rzucając się całym ciężarem na ogrodzenie pobliskiej budowy. Widząc, że może zrobić sobie krzywdę, strażnicy otoczyli go opieką i wezwali na miejsce pogotowie. W oczekiwaniu na karetkę, funkcjonariusze usiłowali nawiązać z mężczyzną kontakt. Nie było to jednak możliwe, ponieważ zaczął posługiwać się sobie tylko znanym językiem. W tej sytuacji pomoc strażników sprowadziła się do przypilnowania, by ich podopieczny nie robił niczego, co mogłoby zagrozić jemu samemu lub innym. Prawdopodobną przyczyną dziwnego zachowania mężczyzny mogło być przedawkowanie substancji psychoaktywnych. Pogotowie zabrało go do szpitala.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nocna jazda na narkotykach zakończyła się wypadkiem

Strażnicy miejscy udzielili pomocy uczestnikom nocnego wypadku na Moście Gdańskim. Młodzi ludzie wracali z imprezy. Kierowca był pod wpływem narkotyków.

W nocy z 8 na 9 kwietnia około godziny 3:15, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli zniszczone bariery i uszkodzony samochód na estakadzie Mostu Gdańskiego. Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli miejsce wypadku i udali się sprawdzić, czy nikt nie potrzebuje pomocy. W samochodzie podróżowało trzech młodych mężczyzn w wieku 19-20 lat, kierowca i dwóch pasażerów. Wszyscy zachowywali się jakby byli pod wpływem środków odurzających, przy czym jeden miał rozbity nos i łuk brwiowy. W czasie zawiadamiania pogotowia, straży pożarnej i policji, ranny dostał drgawek i stracił przytomność. Funkcjonariusze ułożyli go w bezpiecznej pozycji, okrywając kocem termicznym i monitorowali jego funkcje życiowe. W organizmie kierującego, który mówił, że do wjechania w barierki doszło wskutek zaśnięcia za kierownicą, policja wykryła obecność metamfetaminy. Oprócz rannego pasażera, który odjechał karetką do szpitala, pozostali uczestnicy zdarzenia zostali przewiezieni na komisariat, gdzie dalsze czynności prowadziła już policja. Kierowca został zatrzymany.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Szokujące zdarzenie w Ogrodzie Krasińskich. Narkotyki tuż przy miejscu zabaw dzieci

Zaanektowali parkową altankę przy placyku zabaw, by się narkotyzować. Na nieodpowiednie zachowanie dwóch mężczyzn w Ogrodzie Krasińskich zareagowali strażnicy miejscy.

Uwagę dwójki strażników miejskich z I Oddziału Terenowego, którzy w minioną niedzielę, 29 marca dbali o spokój spacerowiczów w Ogrodzie Krasińskich, zwróciły kłęby dymu wydobywające się raz po raz z wnętrza parkowej altanki, tuż obok placu zabaw dla dzieci. Zaniepokojeni funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co się pali. Wiatr, który owiał ich chmurą dymu, kiedy zbliżali się do ozdobnej wiaty, miał zapach indyjskich konopi. Wewnątrz altanki panował nieopisany bałagan, porozrzucane puszki, papiery, walające się plecaki i dwóch, rozłożonych na ławeczkach, trzydziestokilkuletnich mężczyzn, z których jeden pospiesznie coś chował. Strażnicy poprosili o okazanie ukrywanego przedmiotu. Potwierdziły się ich węchowe przeczucia w pudełku był zielono-brunatny susz i kilka szklanych fifek. Posiadacz aparatury do niezdrowych inhalacji został ujęty i przekazany wezwanej na miejsce policji.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Laboratorium narkotykowe zlikwidowane przez stołeczną policję. 90 kg zabezpieczonych substancji

Stołeczni funkcjonariusze zlikwidowali nielegalne laboratorium, w którym produkowano narkotyki przeznaczone do dystrybucji w środowisku pseudokibiców. Podczas akcji przeprowadzonej na terenie jednej z posesji w gminie Płońsk zabezpieczono około 90 kilogramów różnorodnych substancji. Zatrzymano również dwóch obywateli Ukrainy, podejrzanych o wspólne wytwarzanie znacznych ilości środków odurzających. Decyzją sądu mężczyźni w wieku 36 i 56 lat trafili do tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.

Działania operacyjne prowadzone przez funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości w środowisku pseudokibiców doprowadziły ich do miejscowości Szeromin. Według ustaleń śledczych, na jednej z posesji zorganizowano profesjonalne zaplecze do produkcji narkotyków, które następnie trafiały do odbiorców związanych z jednym z warszawskich środowisk kibicowskich oraz okolicznych miejscowości.

Do realizacji weszli policjanci wspierani przez inne jednostki oraz specjalistów z laboratoriów kryminalistycznych. Na miejscu zastano dwóch mężczyzn, którzy zajmowali się wytwarzaniem substancji odurzających.

Podczas przeszukania zabezpieczono znaczną ilość chemikaliów oraz gotowych narkotyków. Wśród nich znajdowały się m.in. izopropanol, denaturat, aceton i kwas borowy – substancje wykorzystywane w procesie produkcji amfetaminy. Część z tych środków została zakupiona zaledwie kilka dni wcześniej. Funkcjonariusze znaleźli także gotową amfetaminę i mefedron. Pozostałe zabezpieczone materiały zostaną poddane szczegółowym badaniom.

Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące wspólnego wytwarzania znacznych ilości narkotyków. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Fot. KSP

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Warszawa: Mężczyzna leżał na dworcu, przy nim znaleziono narkotyki

Mężczyzna leżący w hali Dworca Wschodniego miał przy sobie 8 gram narkotyku. Został przekazany policji.

W poniedziałkowy wieczór 16 marca, ochrona Dworca Wschodniego poprosiła o pomoc strażników miejskich. Podróżnych zaniepokoił leżący w hali mężczyzna, który nie reagował na próby dobudzenia. Funkcjonariusze VII Oddziału Terenowego szybko zweryfikowali przyczynę braku kontaktu z leżącą osobą. Nie były nią problemy zdrowotne, lecz silne upojenie alkoholem. Strażnicy z trudem ocucili 35-latka z Torunia. Przygotowując się do przewiezienia go do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych, funkcjonariusze prewencyjnie sprawdzili, czy nie posiada przy sobie przedmiotów niebezpiecznych lub zabronionych prawem. W trakcie kontroli, w torbie nietrzeźwego natrafili na foliówkę wypełnioną zielono-brunatnym suszem. Znalezisko zapachem przypominało marihuanę, dlatego strażnicy zawiadomili o sprawie policję. Policyjny tester potwierdził, że to zabroniony prawem narkotyk. 35-latek zamiast do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych został przetransportowany do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych, gdzie spędził noc w oczekiwaniu na wytrzeźwienie i dalsze czynności.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Blisko 3 promile, sądowy zakaz i mefedron. 61-latek wpadł w Piastowie

W nocy z 12 na 13 lutego, tuż po godzinie 3.00, w Piastowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego z udziałem 61-letniego mężczyzny. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszki z Komisariatu Policji w Piastów udało się wyeliminować z ruchu kierowcę, który stwarzał poważne zagrożenie dla innych uczestników drogi.

Zastępca Komendanta Komisariatu Policji w Piastowie, podkom. Klaudia Florkowska, wracając z Komendy Powiatowej Policji w Pruszków do swojej jednostki, zwróciła uwagę na samochód poruszający się w sposób wskazujący na brak kontroli nad pojazdem. Auto miało wyraźne trudności z utrzymaniem prawidłowego toru jazdy w obrębie jednego pasa ruchu, co mogło świadczyć o tym, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

Funkcjonariuszka natychmiast poinformowała dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, przekazując dokładny opis pojazdu oraz kierunek jego jazdy. Wkrótce potem kierujący zjechał na parking na terenie Piastowa. Mimo że początkowo się zatrzymał, po chwili podjął próbę odjazdu. W trakcie manewru uderzył w słupek wiaty rowerowej, co ostatecznie uniemożliwiło mu dalszą jazdę. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy natychmiast zatrzymali mężczyznę.

Już po otwarciu drzwi samochodu funkcjonariusze wyczuli silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że 61-latek miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. To jednak nie był koniec problemów kierowcy. Policyjne systemy potwierdziły, że mężczyzna posiada aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który zignorował, wsiadając za kierownicę.

Podczas przeszukania pojazdu policjanci ujawnili również niewielkie ilości środków odurzających. Wśród zabezpieczonych substancji znajdował się mefedron oraz tabletki MDMA.

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do orzeczonego przez sąd zakazu oraz posiadania narkotyków. Przyznał się do popełnienia wszystkich czynów.

Dalszym biegiem sprawy zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Pruszków. O wymiarze kary zdecyduje sąd.

Policja przypomina, że każda osoba wsiadająca za kierownicę po alkoholu stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych. Brak odpowiedzialności na drodze może prowadzić do tragicznych konsekwencji.

Fot. KPP w Pruszkowie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Uciekali na widok strażników nad Wisłą. Powód wyszedł na jaw po pościgu

Strażnicy miejscy kontrolujący brzegi Wisły pod kątem nieodpowiedzialnego wchodzenia na kruchy lód, natknęli się na inne poważne zagrożenie dla młodzieży.

Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego regularnie kontrolują w ostatnich dniach brzegi Wisły, w związku z informacjami o niefrasobliwych osobach wchodzących na lód na rzece.
– Codziennie zauważamy nowe odciski butów. Są nawet ślady po płozach łyżew – relacjonuje jeden z funkcjonariuszy, biorących udział w tych patrolach. – Co prawda w zatoczkach nurt nie jest silny i woda zamarza, ale to bardzo zdradliwy lód – ostrzega.
To właśnie podczas jednej z takich kontroli, we czwartek 22 stycznia, funkcjonariusze zauważyli dwie młode osoby. Co prawda nie stały na lodzie, ale na widok funkcjonariuszy zaczęły uciekać. Strażnicy ujęli jednego z uciekinierów po ponad stumetrowym pościgu. Jak wykazała kontrola zawartości jego kieszeni, powodem zachowania młodego człowieka był fakt posiadania przez niego narkotyków. Sprawę przejęła wezwana na miejsce policja.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zabezpieczone narkotyki i 10 tys. zł — policyjna akcja na Brzeskiej

Zatrzymaniem 34-latka zakończyły się wtorkowe działania dzielnicowych z Pragi Północ, przy ulicy Brzeskiej. W trakcie tej akcji, policjanci zabezpieczyli łącznie 100 gramów marihuany i amfetaminy oraz prawie 10.000 złotych, pochodzących najprawdopodobniej z ich sprzedaży. Wczoraj, dochodzeniowiec przesłuchał zatrzymanego 34-latka i przedstawił mu zarzut. Mężczyzna łamiąc przepisy Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii naraził się na karę 3 lat pozbawienia wolności.

Dzielnicowi z Komendy Policji na Pradze Północ przeprowadzili działania na ulicy Brzeskiej, mające na celu zwalczanie przestępczości narkotykowej.

Mężczyzna przebywający w głębi podwórza, na ich widok odrzucił foliową torbę. W środku było prawie 30 srebrnych zawiniątek. Dzielnicowi nie mieli wątpliwości, że są to poporcjowane narkotyki. Mieszkaniec ulicy Wileńskiej przyznał się, że należą do niego.

W trakcie przeszukania jego odzieży i stojącej tam przyczepy kempingowej, dzielnicowi znaleźli prawie 10.000 złotych. Zabezpieczyli je jako dowód w sprawie, a mężczyznę zatrzymali. 

Na miejsce wezwali policyjnego przewodnika z psem wyspecjalizowanym do wyszukiwania narkotyków i strażaków, którzy siłowo otworzyli drzwi do zamkniętych klatek schodowych. W jednej z nich, policjanci znaleźli torbę z narkotykami, ukrytą w skrzynce na listy. 

34-latek trafił do komendy przy ul. Jagiellońskiej. Tam technik wykonał oględziny zabezpieczonych substancji. Zgromadzone w tej sprawie materiały, dały podstawę do przedstawienia 34-latkowi zarzutów za posiadanie marihuany i amfetaminy, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Tego samego dnia, przy ulicy Targowej, Markowskiej i Białostockiej, policjanci stołecznego Wydziału Wywiadowczo – Patrolowego zatrzymali trzech innych mężczyzn, w wieku 21,40 i 48 lat posiadających mefedron i heroinę. Im również grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Nadzór nad czynnościami wykonywanymi w tych sprawach prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.

nadkom. Paulina Onyszko/ks

📸fot. KRP VI – Białołęka, Praga-Północ, Targówek

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Interwencja straży miejskiej: uczniowie palili marihuanę w czasie lekcji

Strażnicy miejscy przerwali niezdrową inhalację trójki młodych ludzi. Zamiast uczyć się w szkole nastolatkowie raczyli się na skwerku marihuaną.

Jednym z ważnych zadań strażników miejskich z referatów szkolnych jest przeciwdziałanie demoralizacji i uzależnieniom wśród dzieci i młodzieży. Z przejawem takich właśnie zagrożeń zetknęli się funkcjonariusze II Oddziału Terenowego, którzy wyszli w rejon Starego Mokotowa we wtorkowy poranek 18 listopada. W okolicach tzw. Skweru Słoweńskiego u zbiegu ulic Kazimierzowskiej i Wiśniowej strażnicy zaobserwowali niecodzienny (na szczęście) widok. Trójka nastolatków siedzących na ławce na przemian ssało plastikową butelkę, wewnątrz której falował siwy dym. Na widok mundurowych jeden z młodzieńców odrzucił w jedną stronę butelkę, a w drugą zakrętkę z przytwierdzoną szklaną fifką. W trakcie legitymowania młodzieży wyszło na jaw, że cała trójka to nieletni uczniowie pobliskich szkół. Nastolatkowie nie mieli wyjścia – w trakcie rozmowy przyznali, że z butelki raczyli się dymem z marihuany, której śladowe ilości jeszcze pozostały w odrzuconej fifce. Na miejsce wezwani zostali policjanci, którzy przejęli sprawę. Młodych ludzi czeka prawdopodobnie poważna pogadanka na temat szkodliwości tego typu inhalacji oraz zagrożeń, towarzyszących uzależnieniu od narkotyków.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!