Dramat na Białołęce. Ciało znalezione w Wiśle

W poniedziałek, około godziny 15:00 na warszawskiej Białołęce, przypadkowy przechodzień zauważył ciało unoszące się na powierzchni Wisły i natychmiast powiadomił służby.

Do interwencji doszło w rejonie nadwiślańskich terenów spacerowych, chętnie odwiedzanych przez mieszkańców poszukujących spokoju i kontaktu z naturą. Tym razem miejsce to stało się sceną tragicznego odkrycia.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczyli teren i rozpoczęli czynności pod nadzorem prokuratora.

Według wstępnych ustaleń, ujawnione ciało – najprawdopodobniej mężczyzny – znajdowało się w zaawansowanym stanie rozkładu. Okoliczność ta może znacząco utrudnić identyfikację oraz ustalenie dokładnego czasu i przyczyn śmierci.

Na obecnym etapie nie są znane szczegóły dotyczące tożsamości zmarłego ani okoliczności jego śmierci. Ciało zostanie poddane sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu czasu zgonu oraz wyjaśnieniu, czy do śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.

Policja analizuje również zgłoszenia dotyczące osób zaginionych, co może okazać się kluczowe dla identyfikacji mężczyzny.

Foto: Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dom grozy w Warszawie. Negocjacje, dron i wejście kontrterrorystów [WIDEO]

W środę, 28 stycznia 2025 roku, kilka minut przed godziną 9 rano ciszę na warszawskim Targówku przerwało dramatyczne zgłoszenie, które wpłynęło na alarmowy numer Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Informacja była wstrząsająca, w jednym z domów miały znajdować się zwłoki dwóch osób.

Na miejsce natychmiast ruszyły policyjne patrole. Niestety, najczarniejszy scenariusz szybko się potwierdził. W budynku odnaleziono ciała kobiety i mężczyzny. Śmierć była już faktem, a dom, dotąd zwyczajny stał się miejscem tragedii.

Sytuacja była jednak znacznie bardziej niebezpieczna. W jednym z pomieszczeń zabarykadował się mężczyzna, który mógł mieć bezpośredni związek z tym dramatem. Każda minuta zwiększała napięcie. Na miejsce wezwano policyjnych negocjatorów oraz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa Praga-Północ oraz Komendy Stołecznej Policji, a teren wokół budynku zabezpieczali policjanci z Oddziału Prewencji.

Negocjatorzy przez długi czas próbowali nawiązać kontakt i nakłonić mężczyznę do opuszczenia pomieszczenia. Bezskutecznie. Cisza zza barykady nie pozostawiała złudzeń, sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna.

Zapadła decyzja o siłowym wejściu. Do akcji wkroczyli warszawscy kontrterroryści. Wykorzystano m.in. drona rozpoznawczego. To, co zastali w środku, dopełniło obrazu tragedii, w budynku znajdowały się również ciała dwóch zabitych psów.

Po dynamicznym wejściu funkcjonariusze obezwładnili i zatrzymali zabarykadowanego mężczyznę. Na szczęście żaden z policjantów nie odniósł obrażeń, gdzie wcześniej zatrzymany atakował maczetą mundurowych.

Na miejscu wciąż prowadzone są intensywne czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Śledczy krok po kroku próbują odtworzyć przebieg wydarzeń, które doprowadziły do tej dramatycznej śmierci i scen rozgrywających się za zamkniętymi drzwiami domu na Targówku.

Fot./wideo KSP

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Makabryczne odkrycie w Pruszkowie. UWAGA! MATERIAŁ 18+!

UWAGA! MATERIAŁ PRZEZNACZONY WYŁĄCZNIE DLA OSÓB PEŁNOLETNICH! JEŚLI NIE MASZ UKOŃCZONYCH 18 LAT PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ!

W pierwszej połowie maja mieszkańcy Pruszkowa dokonali przerażającego odkrycia. Na terenie szpitala w Tworkach pojawili się policyjni technicy.

14 maja bieżącego roku na terenie Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia w Tworkach pojawili się funkcjonariusze Policji i technicy kryminalni. Wszystko, przez makabryczne odkrycie mieszkańców. Części ludzkich szkieletów takie jak, czaszki, żebra, kości miedniczne i wiele innych leżały rozsypane lub powbijane w kopce piasku, na terenie cmentarza oraz sąsiedniej polany. Na terenie samego cmentarza widać było świeżo rozkopane najstarsze grody, a w nich także ludzkie szczątki lub pozostawione w workach na śmieci szkielety.

Na wezwanie mieszkańców oraz wiceprzewodniczącego Rady Miasta Pruszkowa Olgierda Lewana, Policja odpowiedziała po upływie blisko godziny. Przybyli na miejsce funkcjonariusze wraz z mieszkańcami dokonali oględzin miejsca, a następnie wygrodzenia terenu, na miejsce wezwano również techników kryminalnych, którzy dokonali pełnej dokumentacji i stosownego zabezpieczenia ludzkich szczątków oraz antropologa. Skala znaleziska, jak i jego obszar są przerażające.

W sprawę zaangażowała się również radna powiatu pruszkowskiego Ewa Borodzicz.

Z informacji, jakie udało nam się uzyskać od mieszkańców zaangażowych w sprawę wynika, że pierwszego odkrycia dokonano już 22 kwietnia, wtedy również na miejsce została wezwana Policja, która ich zdaniem nie podeszła do sprawy w należyty sposób. Jak relacjonuje jeden z mieszkańców przybyli na miejsce policjanci zebrali jedynie kilka większych fragmentów, nie wykonując przy tym żadnej dokumentacji zdjęciowej, nie zabezpieczono także miejsca znaleziska, nikogo w sprawie nie przesłuchano. Oburzeni mieszkańcy głośno mówili o braku poszanowania dla szczątek ludzkich i przymykania oczu na zbezczeszczenie zwłok.

Pojawiają się również głosy, że taki proceder może trwać nawet od kilku lat – w miejsce starych grobów powstają nowe, a szczątki wywożone były poza teren cmentarza – mówi jeden z mieszkańców.

O wyjaśnienie sytuacji zwracaliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, jednak nasze pytania pozostały bez odpowiedzi.

Informacji o przebiegu sprawy udzieliła Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie.

– Wezwany biegły antropolog stwierdził, że szczątki mogą mieć więcej niż 70 lat. Najprawdopodobniej pochodzą one z likwidacji grobów – przekazuje Prokurator Krzysztof Sakowski. Nie mamy informacji o aktach ludobójstwa na tym terenie, same szczątki również nie noszą śladów wskazujących na taki wątek, dlatego też nie będziemy badać sprawy w kierunku historycznym – dodaje. Sprawa prowadzona jest w kontekście artykułu 262 Kodeksu Karnego, winnym grozi kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat.

Komentarza w sprawie udziela również dyrekcja Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia w Tworkach.

Aktualnie trwają czynności ukierunkowane na wyjaśnienie przedmiotowego zagadnienia. Istnieją podejrzenia, że mogło dojść do naruszenia godności osób zmarłych, w związku z tym MSCZ podchodzi do sprawy z dużą powagą i starannością. Prace na Cmentarzu położonym na terenie MSCZ, również związane z pochówkiem, prowadzone są przez firmy zewnętrzne, które zobowiązane są do przestrzegania zasad dotyczących szacunku dla osób zmarłych i właściwego obchodzenia się z ludzkimi szczątkami. Na terenie Cmentarza obowiązuje regulamin przyjęty przez Dyrekcję Szpitala w 2015r. Jeżeli doszło do przemieszczenia ludzkich szczątków poza teren Cmentarza, to zjawisko takie traktujemy jako niedopuszczalne. Dyrekcja Szpitala po zakończeniu postępowania wyjaśniającego będzie podejmować decyzje związane z ewentualnymi konsekwencjami wobec osób odpowiedzialnych. Pierwszą informację o zdarzeniu dyrekcja szpitala otrzymała w dniu 14 maja 2023. Informacją ta nie pochodziła od mieszkańców, ale od służb prowadzących postępowanie. Wcześniej dyrekcja szpitala nie otrzymywała żadnych informacji o znaleziskach.

 

Tekst i zdjęcia: Kamil Tuzek