ZDERZENIE CIĘŻARÓWKI Z SAMOCHODEM OSOBOWYM NA S8 PRZED ZJAZDEM NA BEMOWO

Do zdarzenia drogowego doszło na trasie S8, przed zjazdem na Bemowo, w kierunku Poznania. Samochód ciężarowy podczas zmiany pasa ruchu nie zauważył znajdującego się na sąsiednim pasie samochodu osobowego i zahaczył o jego bok. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany.

Kierujący samochodem ciężarowym przyznał się do spowodowania zdarzenia. Uczestnicy zdecydowali się na spisanie oświadczenia bez udziału policji.

W związku ze zdarzeniem jeden pas ruchu jest zablokowany, co może powodować utrudnienia w ruchu w kierunku Poznania. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność i przygotować się na możliwe spowolnienia. Na miejscu obecny był również ambulans z ratownikami KAM-MED Ratownictwo Medyczne.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.

Zderzenie czterech samochodów na trasie S8. Jeden z kierowców nie zachował ostrożności

W poniedziałek, 28 września 2026 roku, na trasie S8 w rejonie ulicy Powązkowskiej w Warszawie doszło do zderzenia czterech samochodów osobowych. W kolizji uczestniczyły Volvo, Kia, Mercedes oraz Audi.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Audi poruszał się lewym pasem z prędkością około 100 km/h. W pewnym momencie nie zachował należytej uwagi i nie zauważył odpowiednio wcześnie sytuacji na drodze. Doszło do najechania na poprzedzający pojazd, a następnie kolejne samochody zderzyły się ze sobą.

Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Wszyscy uczestnicy kolizji byli trzeźwi i posiadali wymagane uprawnienia do kierowania pojazdami.

Na miejsce skierowano służby ratunkowe. W działaniach uczestniczyli strażacy z Akademii Pożarniczej w Warszawie oraz funkcjonariusze Policji. Na miejscu pojawił się również zespół prywatnego zabezpieczenia medycznego z ratownikami firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, który pozostawał w gotowości do udzielenia pomocy uczestnikom zdarzenia.

W związku z kolizją wystąpiły utrudnienia w ruchu. Zablokowany został lewy pas jezdni w kierunku Marek, a kierowcy musieli liczyć się ze spowolnieniem ruchu.

Policjanci prowadzą czynności mające na celu dokładne ustalenie przebiegu i okoliczności zdarzenia.

Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, obserwowanie sytuacji przed pojazdem oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Chwila nieuwagi przy dużej prędkości może doprowadzić do zderzenia kilku pojazdów.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.

PORSCHE UDERZYŁO W AUDI. W SAMOCHODZIE BYŁO 3,5-LETNIE DZIECKO

Chwile grozy rozegrały się przy al. Prymasa Tysiąclecia, na wysokości stacji paliw. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów – Porsche i Audi. Siła uderzenia była na tyle duża, że Audi wylądowało na ścieżce rowerowej. W jednym z aut podróżowało 3,5-letnie dziecko.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Do działań zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej z JRG oraz dwa zespoły Państwowego Ratownictwa Medycznego. Na miejscu pojawili się również ratownicy z prywatnego ambulansu KAM-MED Ratownictwo Medyczne.

Szczególnie nerwowe chwile przeżywali świadkowie zdarzenia, gdy okazało się, że w jednym z pojazdów znajduje się małe dziecko. 3,5-latek został przebadany przez ratowników medycznych w karetce. Na szczęście, mimo mocnego zderzenia, nikt z uczestników nie odniósł obrażeń wymagających hospitalizacji.

Według wstępnych ustaleń oraz relacji świadków, Porsche miało poruszać się z nadmierną prędkością. Świadkowie twierdzą, że podczas zmiany pasa ruchu kierowca Porsche uderzył w Audi. Z ich relacji wynika, że kierująca Audi wykonywała manewr skrętu w kierunku stacji paliw.

Uderzenie było na tyle mocne, że Audi zostało zepchnięte i wylądowało na ścieżce rowerowej. Na miejscu długo pracowały służby, zabezpieczając miejsce zdarzenia i sprawdzając, czy nikt nie potrzebuje dodatkowej pomocy.

⚠️ Uwaga dla kierowców! W związku ze zdarzeniem zablokowane są dwa pasy ruchu. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami i zachować szczególną ostrożność w rejonie miejsca zdarzenia.

Na szczęście tym razem wszystko skończyło się bez osób poszkodowanych. Widok rozbitego Audi i świadomość, że w samochodzie znajdowało się 3,5-letnie dziecko, pokazują, jak niewiele potrzeba, by chwila nieuwagi lub zbyt duża prędkość zakończyły się tragedią.

Dokładne przyczyny i przebieg zdarzenia będą ustalane przez służby. Na tę chwilę informacje o odpowiedzialności za zdarzenie mają charakter wstępny i opierają się m.in. na relacjach świadków.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.

Areszt dla pięciu mężczyzn. Więziony mężczyzna z poważnymi obrażeniami

Młody mężczyzna był przetrzymywany i bity przez dwa dni, w jednym z mieszkań przy ulicy Kopernika 9 w Pruszkowie, w tym czasie sprawcy posługiwali się jego dowodem osobistym i wyłudzili ponad 1000 złotych. Zatrzymani oprawcy trafili do aresztu.

Jak informowaliśmy w poniedziałek, w ubiegłym tygodniu 16 kwietnia około godziny 15:30 do Szkoły Podstawowej nr 4 przy ulicy Hubala 4 w Pruszkowie, wbiegł młody pół nagi zakrwawiony mężczyzna, twierdząc, że był przetrzymywany i torturowany w sąsiednim budynku, przy ulicy Kopernika 9. Na miejsce wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami został zabrany do szpitala.

Podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy, przekazała wówczas, że jeszcze tego samego dnia około godziny 17:30 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, w wyniku przeprowadzonych działań dokonali zatrzymania pięciu mężczyzn.

Nowe informacje w tej sprawie przekazuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Pokrzywdzony mężczyzna był przetrzymywany siłą w mieszkaniu w Pruszkowie dwa dni, 15 i 16 kwietnia – poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Został on zmuszony do tego, by zadzwonić do matki i zdobyć od niej 1,5 tysiąca złotych – dodaje.

Sprawcy używali przemocy fizycznej, powodując w efekcie u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci drobnych złamań bez przemieszczenia obu kości nosowych, ból żeber, licznych podbiegnięć krwawych na twarzy i całym ciele – tłumaczy Skiba. Zabrali mu też jego dowód osobisty.

Zatrzymani trafili do aresztu. Grozi im pięć lat więzienia

W sobotę Kamil S., Bartłomiej S., Stanisław S., Piotr W. i Jakub I. zostali zatrzymani. Usłyszeli już zarzuty dotyczące pozbawienia wolności, zmuszania do określonego zachowania, pobicia oraz posługiwania się cudzym dokumentem tożsamości.

Wobec wyżej wymienionych skierowano do Sądu Rejonowego w Pruszkowie wnioski o ich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy, które to zostały uwzględnione – poinformował na koniec prokurator Antoni Skiba.

Prokuratura nie chce ujawniać informacji o motywach, jakimi kierowali się sprawcy ani ich wieku. Zatrzymanym grozi do pięciu lat więzienia.

Z nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji, jakie otrzymaliśmy wynika, że więzionego mężczyznę miał uwolnić jeden z jego oprawców pod nieobecność pozostałych.

Jednocześnie ta sprawa pokazuje jak wielka wśród społeczeństwa panuje znieczulica. Młody więziony chłopak na pewno w jakiś sposób próbował szukać pomocy. Odgłosy krzyków, bicia też z pewnością były słyszalne. Teraz wszyscy sąsiedzi, którzy nie chcieli w żaden zareagować powinni odpowiedzieć sobie na jedno pytanie…czy dobrze zrobiłem/am, że wezwałem pomocy, przecież ten chłopak mógł zostać pobity na śmierć.

Policja kolejny raz apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na widoczną przemoc domową czy nawet jej odgłosy. Służby zapewnią całkowitą anonimowość osobom zgłaszającym i świadkom.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Mężczyzna był przetrzymywany i katowany. Pięć osób zatrzymanych. Sceny niczym z filmu w Pruszkowie.

Do jednej ze szkół wbiega pobity zakrwawiony mężczyzna, chwilę później policja otacza jeden z budynków mieszkalnych i zatrzymuje pięć osób. Brzmi jak fragment scenariusza do filmu, jednak te sceny wydarzyły się naprawdę w Pruszkowie.

W czwartek 16 kwietnia przed godziną 16, do Szkoły Podstawowej przy ulicy Hubala w Pruszkowie wbiega pół nagi zakrwawiony młody mężczyzna, twierdząc, że był więziony w sąsiednim bloku przy ulicy Kopernika. Pracownicy szkoły udzielili mu niezbędnej pomocy, na miejsce została wezwana policja i zespół ratownictwa medycznego, który zabrał mężczyznę do szpitala.

Jak informuje policja w wyniku przeprowadzonych czynności, jeszcze tego samego dnia dokonano zatrzymania aż pięciu osób.

Potwierdzamy, że w związku z tym zdarzeniem zostało przyjęte zawiadomienie i tego samego dnia zostało zatrzymanych pięciu mężczyzn – przekazała podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy.

Od piątku trwa śledztwo. Czynności z zatrzymanymi wykonuje sam prokurator – dodaje.

Obecnie śledztwo prowadzone jest o przestępstwo z art. 189 Kodeksu Karnego, czyli dotyczące pozbawienia wolności. Jeżeli dalsze czynności nie doprowadzą do zmiany kwalifikacji czynu, zatrzymanym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Chwila nieuwagi i kolizja w korku. Dwie Toyoty zderzyły się na węźle Salomea

W godzinach szczytu komunikacyjnego doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych marki Toyota na wysokości węzła Salomea, na jezdni w kierunku Wypęd. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, jeden z kierowców na chwilę stracił koncentrację i uderzył w pojazd stojący w korku.

Na miejsce zdarzenia zadysponowano zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 16 oraz Ochotniczej Straży Pożarnej Ursus. Strażacy zabezpieczyli miejsce kolizji oraz usunęli zagrożenia mogące powodować dalsze niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Na miejsce najechała również karetka z ratownikami KAM-MED Ratownictwo Medyczne. Po przebadaniu uczestników zdarzenia okazało się, że nikt nie odniósł obrażeń i nie było konieczności hospitalizacji.

Kolizja spowodowała czasowe utrudnienia w ruchu. Na odcinku drogi tworzyły się zatory, a przejazd odbywał się z opóźnieniami. Po zakończeniu działań służb i usunięciu pojazdów z jezdni ruch został stopniowo przywrócony do normalnego stanu.

Służby apelują do kierowców o zachowanie ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz zachowanie bezpiecznego odstępu, szczególnie w rejonach węzłów i podczas tworzenia się korków.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Cztery osoby nie żyją po dramatycznym wypadku na S8. Jedna w stanie krytycznym

Cztery osoby nie żyją po dramatycznym wypadku na S8 w miejscowości Chojny . Jedna osoba w stanie krytycznym trafiła do szpitala śmigłowcem.

Do tragicznego zdarzenia doszło na drodze S8 w rejonie miejscowości Chojny, niedaleko MOP-u. Zderzyły się tam dwa samochody ciężarowe oraz dwa busy dostawcze.

Skutki wypadku okazały się katastrofalne – cztery osoby poniosły śmierć na miejscu, a piąta w stanie krytycznym, została zabrana przez załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do specjalistycznego szpitala.

Mł. bryg. Karol Brylak, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Wieruszowie w rozmowie z naszym reporterem przekazał, że energia zderzenia była ogromna. Uszkodzenia pojazdów wskazują na ekstremalnie gwałtowne uderzenie, a siła kolizji była tak duża, że część poszkodowanych została wyrzucona poza pojazdy.

Ciała leżały na jezdni nawet kilka metrów od kompletnie zniszczonych aut. Na miejscu działają liczne zastępy straży pożarnej, zespoły ratunkowe oraz policja. Dla służb najważniejsze było zabezpieczenie terenu wypadku, udzielenie pomocy rannym i przeprowadzenie wstępnych czynności procesowych.

Trasa jest całkowicie zablokowana, policja apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń służb. Wprowadzono objazdy przez węzeł Złoczew – drogą wojewódzką 482, a następnie powrót na trasę S8.

Mundurowi podkreślają, że utrudnienia mogą potrwać wiele godzin.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Tekst: Marek Śliwiński, zdjęcia: Sebastian i Policja Województwa Łódzkiego

Kierowca pomylił zjazdy i uderzył w bariery na Trasie Łazienkowskiej

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w niedziele około godziny 21:00 na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, na wysokości Torwaru, w kierunku centrum, przy zjeździe na Wilanów i Mokotów.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca samochodu osobowego marki Hyundai, będący obcokrajowcem, pomylił zjazdy i nie wiedział, w którą stronę powinien jechać. W wyniku dezorientacji stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne oddzielające pasy ruchu.

W samochodzie znajdowała się pasażerka, która w wyniku uderzenia została lekko ranna – doznała rozcięcia palca. Kobieta została zaopatrzona na miejscu przez ratowników. Na miejsce kolizji najechała karetka z prywatnej firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne. W obecnej chwili wystepują utrudnienia w ruchu drogowym.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Dzień Ratownictwa Medycznego: Profesjonalizm, odwaga i serce”

13 października obchodzimy w Polsce Dzień Ratownictwa Medycznego – wyjątkowe święto dedykowane wszystkim, którzy na co dzień niosą pomoc w najtrudniejszych chwilach. Po raz pierwszy obchodzono je 13 października 2006 roku w Wyszkowie (woj. mazowieckie). Patronem tego dnia jest błogosławiony Gerard Tonque, opiekun chorych i potrzebujących.

Współczesna praca ratownika medycznego to nie tylko zawód, ale przede wszystkim misja i ogromna odpowiedzialność. Każdego dnia ratownicy mierzą się z dramatycznymi sytuacjami, walcząc o ludzkie życie i zdrowie. Ich praca jest niezwykle trudna, wymagająca, stresująca i często niebezpieczna. Wymaga nie tylko wiedzy medycznej i doświadczenia, ale także wielkiego serca, empatii oraz pełnej dyspozycyjności.

Dzień Ratownictwa Medycznego ma przypominać społeczeństwu, jak ważna jest umiejętność udzielania pierwszej pomocy oraz jak ogromną rolę odgrywają ci, którzy pierwsi pojawiają się na miejscu zdarzenia. To właśnie ratownicy są często ostatnią nadzieją dla poszkodowanych, walcząc o ich życie jeszcze zanim trafią do szpitala.

Niestety, mimo wykonywania tak odpowiedzialnej służby, ratownicy medyczni coraz częściej spotykają się z agresją ze strony pacjentów lub świadków zdarzeń. Zdarza się, że są obrażani, a nawet fizycznie atakowani. Przypominamy, że napaść na ratownika medycznego w trakcie pełnienia obowiązków jest prawnie traktowana jako naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego i podlega karze.

Z okazji obchodzonego 13 października Dnia Ratownictwa Medycznego, redakcja Luka&Maro składa najserdeczniejsze życzenia wszystkim Ratownikom Medycznym, Lekarzom, Pielęgniarkom, Pielęgniarzom, Położnym oraz Dyspozytorom Medycznym.

Życzymy Wam jak najmniej trudnych interwencji, satysfakcji z pełnionej służby oraz wielu udanych akcji ratunkowych. Dziękujemy za Wasze poświęcenie, profesjonalizm i gotowość do niesienia pomocy o każdej porze dnia i nocy.

📸fot. Olga Gałecka, Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Deszcz i nadmierna prędkość – kierowca taksówki nie opanował auta

W czwartkowy wieczór w Alejach Armii Ludowej, w kierunku Mostu Łazienkowskiego, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący taksówką stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi i wpadł w poślizg. Do zdarzenia doszło w czasie intensywnych opadów deszczu, które znacznie pogorszyły warunki na jezdni.

Na miejsce zdarzenia najechali ratownicy z prywatnej karetki firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne. Na szczęście nikt z uczestników nie odniósł obrażeń i pomoc medyczna nie była potrzebna.

Kierowca tłumaczył, że poruszał się z prędkością około 90 km/h. Wszystko wskazuje na to, że nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności podczas jazdy w deszczu i na śliskiej nawierzchni.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!