W noc sylwestrową w Giżycku doszło do tragicznego zdarzenia z udziałem taksówkarza. Służby zostały zaalarmowane przez świadków, którzy zwrócili uwagę na nietypowe zachowanie kierowcy poruszającego się po mieście. Styl jazdy wzbudził podejrzenia, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu lub mieć problemy zdrowotne.
Po zatrzymaniu taksówki okazało się, że za kierownicą znajduje się ciężko ranny 78-letni mężczyzna. Kierowca był zakrwawiony i miał liczne obrażenia. Na miejsce natychmiast wezwano policję oraz służby ratunkowe. Niestety, mimo szybkiej interwencji, życia mężczyzny nie udało się uratować – obrażenia okazały się śmiertelne.
Funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania, analizując trasę przejazdu taksówki oraz okoliczne monitoringi. W krótkim czasie, na jednej z ulic Giżycka, zatrzymano 37-letniego mężczyznę, który – według ustaleń śledczych – może mieć związek z tym zdarzeniem. Zatrzymany był nietrzeźwy, w jego organizmie stwierdzono blisko promil alkoholu.
Podczas przeszukania miejsca zamieszkania mężczyzny policjanci zabezpieczyli nóż, który mógł zostać użyty w ataku. 37-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu zostaną z nim przeprowadzone dalsze czynności procesowe.
Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Giżycku.
📸fot./wideo: Policja-Warmińsko Mazurska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Komenda Stołeczna Policji poinformowała o rozpoczęciu szeroko zakrojonych działań kontrolnych związanych ze sprawą zabójstwa 46-letniej mieszkanki miejscowości Rusiec. Decyzję o wszczęciu wewnętrznych procedur podjął osobiście Komendant Stołeczny Policji, który — jak zaznaczono — natychmiast po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi wydarzeń poprzedzających tragedię, polecił dokładne sprawdzenie przebiegu działań funkcjonariuszy.
Kontrola obejmie policjanta odpowiedzialnego za prowadzenie postępowania przygotowawczego, a także Zastępcę Komendanta Komisariatu w Nadarzynie, będącego przełożonym nadzorującym tę sprawę. Analizie poddane zostaną również działania Komendanta nadarzyńskiego komisariatu, by ustalić, czy w toku prowadzonych czynności nie doszło do zaniedbań lub błędów wpływających na bezpieczeństwo pokrzywdzonej.
Równolegle sprawdzane jest także kierownictwo jednostki nadrzędnej — Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Czynności wyjaśniające mają określić, w jakim stopniu nadzór prowadzony nad komisariatem w Nadarzynie był adekwatny oraz czy przełożeni prawidłowo reagowali na sygnały związane ze sprawą, która zakończyła się tragicznym finałem.
Jak podkreślają przedstawiciele Komendy Stołecznej Policji, celem działań jest rzetelne ustalenie odpowiedzialności poszczególnych funkcjonariuszy oraz wyciągnięcie konsekwencji, jeśli potwierdzą się jakiekolwiek nieprawidłowości. Policja zapewnia również, że priorytetem jest odbudowanie zaufania społecznego oraz zagwarantowanie, że podobne sytuacje zostaną w przyszłości wyeliminowane.
📸fot. archiwum Luka&Maro
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
We wtorek, 4 listopada, po godzinie 14. Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał wyrok sądu I instancji w sprawie Doriana S., skazując go na dożywotnie pozbawienie wolności. Doriana S. 25 lutego 2024 roku na ulicy Żurawiej w Warszawie, zgwałcił 25-letnią Lizę obywatelkę Białorusi, która kilka dni później zmarła w szpitalu nie odzyskawszy przytomności.
Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy karę dożywotniego więzienia w systemie terapeutycznym dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo 25-letniej kobiety w centrum Warszawy. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał m.in., że sprawa została prawidłowo przeprowadzona i oceniona przez sąd I instancji. Z chwilą ogłoszenia orzeczenia stało się ono prawomocne, obejmując karę główną dożywotniego pozbawienia wolności oraz 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz partnera zmarłej kobiety.
Proces apelacyjny Doriana S. rozpoczął się w ubiegłym tygodniu. Apelację od wyroku sądu okręgowego wniósł obrońca mężczyzny, kwestionując jego poczytalność. Proces apelacyjny toczył się z częściowym wyłączeniem jawności. Obrona Doriana S. wniosła apelację między innymi ze względu na orzecznika, który wydał wyrok w pierwszej instancji, nie zgodziła się też z oceną materiału dowodowego.
Sąd nie miał wątpliwości
Sędzia Maciej Gruszczyński wyjaśnił w uzasadnieniu, że biegła toksykolog potwierdziła obecność hydroksyzyny i jej metabolitów we krwi oskarżonego. Jak zaznaczył, obrona próbowała dowieść, że mógł to być efekt przyjęcia tzw. pigułki gwałtu, jednak biegli nie stwierdzili żadnych oznak zaburzeń zachowania. Według oceny sądu postępowanie oskarżonego było racjonalne i od początku do końca starannie zaplanowane.
Kara jest po prostu słuszna. Czyn, którego dopuścił się oskarżonego to tak naprawdę trzy zbrodnie: zbrodnia rozboju z użyciem noża, zgwałcenia i zabójstwa. Czy ten cechował się wyjątkową brutalnością – dodał.
Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji oznacza, że z chwilą ogłoszenia tego wyroku, wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, prawomocne staje się skazanie oskarżonego Doriana S. za zgwałcenie, rabunek i zamordowanie pokrzywdzonej. I prawomocna staje się kara dożywotniego pozbawienia wolności oraz wszystkie inne rozstrzygnięcia wyroku sądu I instancji – mówiła sędzia.
Zabójstwo Lizy
Do zbrodni doszło 25 lutego 2024 roku, przy Żurawiej w Warszawie. Nagą i nieprzytomną kobietę w bramie jeden z posesji znalazł dozorca, który niezwłocznie powiadomił służby. 25-letnia Liza obywatelka Białorusi w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Zmarła 1 marca, nie odzyskawszy przytomności.
Już kilka godzin po napaści policja zatrzymała podejrzanego Doriana S., który wówczas miał 23 lata. Podczas przeszukania mieszkania znaleziono m.in. użyty do przestępstwa duży nóż kuchenny i kominiarkę. Policjanci ustalili, że mężczyzna zgwałcił kobietę, a także zrabował jej dwa telefony komórkowe, karty płatnicze oraz portfel.
Pierwszy wyrok
Proces Doriana S. rozpoczął się w grudniu 2024 roku, w większości toczył się za zamkniętymi drzwiami. Ostatnia rozprawa, podczas której wygłoszono mowy końcowe, odbyła się poniedziałek 17 stycznia. Sąd skazał S. na dożywocie w systemie terapeutycznym. Oprócz dożywocia nakazał mu zapłatę 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla partnera kobiety.
Sędzia Paweł Dobosz mówił wówczas, że kara stanowi wyraz potępienia dla osoby, która poprzez swój czyn naruszyła najcenniejsze dla człowieka dobra w postaci wolności i życia. Sąd przyznał rację organizacjom społecznym, biorącym udział w procesie, które apelowały, aby w tej sprawie koncentrować się na Lizie, a nie na jej zabójcy. – O oskarżonym należy jak najszybciej zapomnieć. Należy go wymazać z pamięci, aby zło, jakie uczynił nie stało się atrakcją jakichś filmów, seriali, dokumentów. To bowiem Liza doświadczyła bólu, przerażenia, śmierci.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Zdjęcia: Marek Śliwiński/Archiwum Warszawska Grupa Luka&Maro
Miniony rok dla policjantów pionu kryminalnego był pracowity i obfitujący w ciekawe sprawy. Rozwiązanie iście filmowej zagadki zabójstwa, ponad 400 kilogramów zabezpieczonych narkotyków, blisko sześciuset sprawców zatrzymanych na gorącym uczynku i 194 aresztowanych. Wykrywalność przestępstw kryminalnych przekracza 70 procent.
W 2024 roku odnotowaliśmy 177 oszustw popularnymi metodami „na wnuczka”, w wyniku działania sprawców straty materialne przekraczają nieco 5 milionów złotych. Są to zbliżone wartości w porównaniu do roku wcześniejszego. Zatem jak widać, wzrostowa dynamika tego typu przestępstw wyraźnie wyhamowała. Policjanci nadal ostrzegają, edukują, a przede wszystkim ścigają oszustów.
Policjanci zajmujący się przestępstwami narkotykowymi zabezpieczyli ponad 406 kilogramów substancji zakazanych. Wśród nich najbardziej popularna jest marihuana i amfetamina, których zabezpieczono odpowiednio: ponad 91 i przeszło 70 kilogramów. W maju, policjanci z Jędrzejowa zwalczający przestępczość narkotykową zatrzymali 9 osób. Zabezpieczono znaczne ilości narkotyków, zlikwidowano magazyn z nielegalnymi substancjami, oraz laboratorium, w którym je wytwarzano.
W całym roku odnotowaliśmy ponad dziesięć tysięcy przestępstw, których wykrywalność przekroczyła 70 procent. Policjanci zatrzymali blisko sześciuset sprawców na gorącym uczynku, tymczasowym aresztem w postępowaniach objęto 194 osoby.
Wśród zatrzymanych warto zwrócić uwagę na osoby poszukiwane. Policjanci każdego dnia zatrzymują tych, którzy ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości. Szczególna rola w tym zakresie przypada Wydziałowi Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, specjalizującemu się w zatrzymywaniu sprawców poważnych przestępstw, ukrywających się na terenie całego kraju oraz poza jego granicami. Ci policjanci zatrzymali 34 osoby, wśród nich znaleźli się poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania oraz czerwoną notą Interpolu. Przykładów nie brakuje. Jeden z ciekawszych stanowi historia zatrzymanego przez „łowców cieni” 49-latka. Mężczyzna miał do odsiadki 4 lata. Podczas czynności, dzięki działaniom funkcjonariuszy Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą oraz Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego komendy wojewódzkiej ustalono, że już od pewnego czasu zatrzymany oszukiwał mieszkankę Krakowa. Podając się za żołnierza, wyłudził od kobiety 55 000 złotych. 49-latkowi grozi 12 lat – działał w warunkach recydywy.
Spośród interesujących przykładów pracy policjantów pionu kryminalnego, nie sposób pominąć historii z Oblekonia. To miała być zbrodnia doskonała! W czerwcu na terenie powiatu buskiego, w pobliżu cmentarza i wału wiślanego odnaleziono ciało mężczyzny. Już wstępne ustalenia wskazywały na zabójstwo. Ustalenie tożsamości tego człowieka nie było łatwe. Zaiste filmowa zagadka! Policjanci działając na wielu płaszczyznach ustalili kilka faktów, a trop zaprowadził kryminalnych i dochodzeniowców do Krakowa, gdzie zatrzymali dwie kobiety i mężczyznę. Starsza z kobiet usłyszała zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Pozostali odpowiadają za utrudnianie śledztwa i zacieranie śladów.
To tylko niewielki wycinek z pracy policjantów pionu kryminalnego. Jak widać – zajęcie trudne, ale ciekawe. Przeciwdziałanie przestępstwom natury kryminalnej i gospodarczej, zatrzymywanie sprawców i poszukiwanych, zabezpieczanie narkotyków i odzyskiwanie mienia – wszystko to ma realny wpływ na poczucie naszego bezpieczeństwa.
25 grudnia 2024 roku w miejscowości Gorzewo (powiat gostyniński, województwo mazowieckie) doszło do makabrycznej tragedii. W świąteczny wieczór policjanci interweniowali po zgłoszeniu o agresywnym mężczyźnie, który biegał zakrwawiony przed jednym z bloków. Sceny, które zastali funkcjonariusze na miejscu, przeraziły nawet doświadczonych śledczych.
Według wstępnych ustaleń, 35-letni mężczyzna, znajdujący się pod wpływem alkoholu, zaatakował swoich rodziców w mieszkaniu. W wyniku brutalnego pobicia życie straciła 64-letnia kobieta, matka sprawcy, a jego ojciec, 63-letni mężczyzna, doznał poważnych obrażeń, w tym połamania kończyn. Poszkodowany został natychmiast przetransportowany do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jego stan jest obecnie stabilny.
Na miejsce zdarzenia wezwano kilka załóg policyjnych. Funkcjonariusze zatrzymali agresora, który wykazywał oznaki nietrzeźwości. Przeprowadzono badania na obecność alkoholu i narkotyków w jego organizmie. W mieszkaniu, gdzie doszło do tragedii, nie znaleziono narzędzi sugerujących użycie broni, co może wskazywać, że obrażenia zadano pięściami i kopnięciami.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gostyninie. Na chwilę obecną gromadzone są materiały dowodowe, przesłuchiwani są świadkowie, a na miejscu tragedii przeprowadzono szczegółowe oględziny. Śledczy będą sprawdzać, co mogło doprowadzić do tak drastycznego zdarzenia, zwłaszcza że według sąsiadów rodzina nigdy wcześniej nie była znana z konfliktów czy przemocy.
Eksperci podkreślają, że przemoc domowa często pozostaje ukryta przed otoczeniem. Czasami dochodzi do eskalacji w wyniku długotrwałych konfliktów, uzależnień czy problemów psychicznych, których skutki bywają tragiczne. Warto pamiętać, że istnieje wiele instytucji i organizacji oferujących pomoc osobom zagrożonym przemocą w rodzinie.
Policja apeluje do wszystkich, by reagowali na każdy przejaw agresji w swoim otoczeniu. Szybka reakcja może uratować życie i zapobiec kolejnym tragediom. Prokuratura zapowiada postawienie sprawcy zarzutów zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Po 24 latach od tragicznych wydarzeń w Radzyminie, stołeczni policjanci z „Archiwum X” pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie rozwikłali zagadkę zabójstwa dwóch młodych kobiet. Dzięki wytężonej pracy i współpracy z biegłymi, Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Żandarmerią Wojskową udało się odtworzyć dramatyczne wydarzenia z 6 sierpnia 2000 roku i doprowadzić do zatrzymania sprawców.
Anna K. i Marta Sz., uczennice szkoły średniej, w sierpniowy wieczór uczestniczyły w festynie w Radzyminie. Były umówione z rodzicami na powrót o godzinie 22:30, lecz nigdy nie dotarły na miejsce spotkania. Ich zniknięcie wzbudziło ogromny niepokój, a prowadzone wówczas poszukiwania nie przyniosły żadnych rezultatów. Sprawa została umorzona po kilku latach, pozostawiając rodzinę w rozpaczy i bez odpowiedzi.
W 2023 roku, po niemal dwóch dekadach od umorzenia śledztwa, funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji ponownie zajęli się tą sprawą. Współpracując z ekspertami i wykorzystując nowoczesne techniki śledcze, zebrali dowody, które pozwoliły odtworzyć kluczowe wydarzenia. Materiał dowodowy wskazał na trzech mężczyzn, którzy byli obecni na festynie i jako ostatni widzieli ofiary żywe.
Zatrzymań podejrzanych dokonano na terenie Wołomina i Radzymina. W działaniach, poza stołecznymi funkcjonariuszami, uczestniczyły także jednostki specjalne, w tym Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji BOA. Dwóm zatrzymanym – 47- i 41-latkowi – oraz 45-latkowi odsiadującemu już wyrok za podobne przestępstwa, postawiono zarzuty zabójstwa w związku ze zgwałceniem.
Zgromadzone dowody wskazują, że działali wspólnie i w porozumieniu. Na wniosek prokuratora wszyscy zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Za popełnione zbrodnie grozi im kara nie mniejsza niż 12 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Dzięki determinacji i pracy „Archiwum X” sprawa, która przez lata pozostawała nierozwiązana, wreszcie zmierza ku wymierzeniu sprawiedliwości. Dla rodzin Anny K. i Marty Sz. to szansa na odpowiedzi i zamknięcie jednego z najbardziej bolesnych rozdziałów ich życia. Policjanci i prokuratorzy udowodnili, że nawet po upływie wielu lat sprawcy nie mogą liczyć na bezkarność.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zmienia treść zarzutu wobec Doriana S. Zdaniem śledczych zgwałcił on i zabił młodą kobietę w centrum Warszawy. Grozi mu dożywocie.
Wcześniej mężczyźnie zarzucano usiłowanie zabójstwa na tle rabunkowym i seksualnym, po napadzie w Śródmieściu.
Bez oznak życia leżała na schodach w centrum Warszawy
Naga i nieprzytomna 25-letnia Liza została znaleziona w niedzielę 25 lutego przez ochronę, na schodach budynku przy ulicy Żurawiej 47 w Śródmieściu. Przez kilkanaście godzin na miejscu pracowali policjanci i technicy kryminalistyki, co doprowadziło do zatrzymania 23-letniego Doriana S. w związku z napaścią. Początkowo mężczyzna usłyszał zarzuty związane z usiłowaniem zabójstwa kobiety na tle rabunkowym i seksualnym. Był zaskoczony zatrzymaniem.
Kobieta po pięciu dniach walki o życie zmarła w jednym z warszawskich szpitali. Białorusinka spoczęła na Cmentarzu Północnym w Warszawie.
Jest opinia biegłych. Prokuratura zmienia zarzuty
Jak przekazał Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mężczyzna jest teraz podejrzany o zabójstwo. Jak tłumaczył, prokuratura czekała na opinię biegłych medycyny sądowej w tej sprawie. Podejrzanemu Dorianowi S. grozi dożywocie.
Dwie kobiety były świadkami napadu
Kamery monitoringu zarejestrowały dwie kobiety, będące świadkami zdarzenia. Z nagrania wynika, że kobiety w trakcie tragicznego zdarzenia zatrzymały się w bramie. Jednak o tym, że w tym miejscu doszło do brutalnej napaści miały dowiedzieć się z mediów.
Kobiety zgłosiły się na Policję i złożyły zeznania. Uznały one, że sytuacja, której były świadkami to stosunek seksualny, prawdopodobnie osób w kryzysie bezdomności. Mężczyzna w sposób wulgarny miał się do nich zwrócić, żeby poszły. Kobiety utrzymują, że nie miały świadomości przestępstwa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli zaciekawił Cię artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.