Nawet do 3 tysięcy złotych kary. Rowerzyści i hulajnogi na celowniku Policji.

Wielu rowerzystów i osób poruszających się na hulajnogach wciąż zapomina, że przepisy Ustawy Prawo o ruchu drogowym obowiązują ich tak samo, jak kierowców samochodów. Jednym z najczęściej popełnianych wykroczeń jest jazda po chodniku, przejazd przez przejście dla pieszych i jazda bez kasku.

Jazda po drodze dla pieszych (chodniku) zasady i kiedy można

Rowerzyści oraz osoby na hulajnogach mogą poruszać się po chodniku wyłącznie w ściśle określonych w przepisach warunkach, o czym wciąż wielu zapomina i traktuje chodniki jak ścieżki rowerowe czy jezdnię, nie zwracając uwagi na pieszych i bardzo często dzwonią na nich dzwonkiem, by zeszli im z drogi.

Przepisy o ruchu rowerów, hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego, motorowerów zawarte są głównie w Ustawie Prawo o ruchu drogowym w art. 33 i 33a-d.

Każda osoba prowadząca rower, hulajnogę elektryczną lub inne urządzenie transportu osobistego może korzystać z drogi dla pieszych (chodnika) wyłącznie, wtedy kiedy spełnia warunki ściśle określone w przepisach.

Przede wszystkim rowerzysta oraz osoba poruszająca się na hulajnodze musi poruszać z prędkością pieszego, oraz ma bezwzględny nakaz ustąpienia pierwszeństwa pieszym (art. 33c Ustawy Prawo o ruchu drogowym). Oznacza to, że rowerzysta czy osoba na hulajnodze lub innym urządzeniu transportu osobistego nie może na chodniku poruszać się szybciej niż piesi, ani wymuszać na nich zmiany kierunku czy tym bardziej zatrzymania. Więc każde użycie dzwonka na pieszego i jazda szybsza niż prędkość pieszego jest wykroczeniem.

Mówi o tym art. 86a Kodeksu wykroczeń

Kto, kierując rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego albo poruszając się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch na drodze dla pieszych, nie porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Warto zaznaczyć, że funkcjonariusze Policji czy Straży Miejskiej nie muszą mierzyć takim osobom prędkości, ponieważ łatwo jest ocenić, że prędkość poruszania jest większa niż prędkość pieszego.

Za przekroczenie prędkości czeka nas kara. Wysokość kary określono w art. 97 Kodeksu wykroczeń.

Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3000zł.

Jazda po chodniku jest całkowicie zabroniona, jeśli nie wymuszają tego ściśle określone w prawie warunki.

Zgodnie z art. 26 Prawa o ruchu drogowym rowerzystom czy osobom poruszających się na hulajnogach zabrania się całkowitego poruszania się po chodniku, chyba że wymuszają to wyjątki określone w art. 33.

Kiedy możemy więc jeździć chodnikiem?

  • Rowerzysta może jeździć po chodniku opiekując się dzieckiem do 10 lat, które samodzielnie kieruje rowerem,
  • Jazda po chodniku jest możliwa, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, gdzie prędkość pojazdów przekracza 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i nie ma wyznaczonej drogi dla rowerów,
  • Rowerzyści mogą korzystać z chodnika, gdy przed nim znajduje się znak „droga dla pieszych” z tabliczką „nie dotyczy rowerów”,
  • Korzystanie z chodnika jest dozwolone w trudnych warunkach pogodowych (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, mgła), gdy jazda po ulicy jest utrudniona.

Oznacza to, że nawet jeśli nie ma wyznaczonej ścieżki rowerowej, a droga nie pozwala samochodom na jazdę z prędkością powyżej 50km/h, rowerzysta ma obowiązek poruszania się wyłączenie po jezdni, jeśli nie występują wyżej wymienione wyjątki.

Coraz częściej spotykamy się z połączeniem ruchu rowerowego z ruchem pieszym. Wtedy należy zwracać baczną uwagę na oznakowanie, które mówi nam, kto na danej drodze posiada pierwszeństwo. Jeśli na znaku ikona pieszych jest nad ikoną roweru oznacza, że w tym wypadku bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy, a rowerzystę obowiązują przepisy wymienione wyżej.

Co nam grozi za jadę po chodniku?

Z jazdę po chodniku w sytuacji, gdy nie zachodzą wyjątki określone w przepisach, rowerzyście grozi mandat w wysokości do 300zł.

Nagminnie spotykamy się również z przejazdem rowerzystów czy osób na hulajnogach przez przejścia dla pieszych. Takie zachowanie jest całkowicie zabronione przez art. 26 Prawa ruchu drogowym. W tej sytuacji musi liczyć się karą grzywną do 100zł.

Niejednokrotnie spotykamy się również, że mimo obecności ścieżki rowerowej lub ciągu pieszo-rowerowego, rowerzyści poruszają po jezdni. Wtedy muszą liczyć z karą grzywny w wysokości 100zł.

Młodzież największym zagrożeniem na drogach

Młodzi rowerzyści czy osoby na hulajnogach zupełnie ignorują wszelkie przepisy Prawa o ruchu drogowym i swoją nieodpowiedzialnością oraz całkowitą bezmyślnością stanowią największe zagrożenie w ruchu drogowym, zarówno dla innych, jak i dla samych siebie.

Należy jasno zaznaczyć, że jazda rowerem bez trzymanki jest całkowicie zabroniona w art. 33 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchy drogowym. Natomiast art. 63 Prawo o ruchy drogowym, mówi jasno, że zwykłym rowerem nie możemy przewozić osób na ramie, bagażniku, czy też na kierownicy. Za oba te wykroczenia trzeba liczyć się z karą grzywny.

Ponadto osoby do 16 roku życia mają prawny obowiązek jazdy w kaskach.

Zgodnie z przepisami kask musi posiadać oznaczenia znakami „CE” oraz „EN 1078” albo „PN-EN 1078”, za brak odpowiednich oznaczeń grozi dodatkowa kara.

W przypadku osób w przedziale wiekowych 13-18 lat wymagane są stosowne uprawnienia jak w sytuacji jazdy rowerem. Osoby takie muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

Jeżeli osoba ma skończone 18 lat, nie musi posiadać żadnego z wymienionych wyżej dokumentów.

Przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych

Prawo o ruchu drogowym określa również, kto posiada uprawnienia do poruszania się za pomocą hulajnogi elektrycznej.

Dzieci w wieku do 13 lat mają prawo jeździć na hulajnodze elektrycznej, tylko w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej.

W przypadku osób w przedziale wiekowych 13-18 lat wymagane są dokładnie takie same uprawnienia jak w sytuacji jazdy rowerem. Osoby takie muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

Osoby do 16 roku życia mają prawny obowiązek jazdy w kaskach.

Zgodnie z przepisami kask musi posiadać oznaczenia znakami „CE” oraz „EN 1078” albo „PN-EN 1078”, za brak odpowiednich oznaczeń grozi dodatkowa kara.

Jeżeli osoba ma skończone 18 lat, nie musi posiadać żadnego z wymienionych wyżej dokumentów.

Kierujący hulajnogą elektryczną ma obowiązek poruszania się po jezdni, po której pojazdy poruszają się z prędkością nie większą niż 30 km/h, w sytuacji w której brakuje drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów.

Kary

  • poruszanie się poza drogą dla rowerów w sytuacji, kiedy jest ona wyznaczona – 100 zł,
  • poruszanie się na hulajnodze w co najmniej dwie osoby (również osoba dorosła z dzieckiem) – 300 zł
  • nieprawidłowe parkowanie – 100 zł
  • jazda na hulajnodze bez uprawnień (po ukończeniu 17. roku życia)– 200 zł
  • jazda na hulajnodze bez uprawnień (przed ukończeniem 17. roku życia) – 1500 zł
  • jazda dziecka poniżej 13 roku życia – 1000zł
  • jazda bez kasku – 100zł
  • brak stosowanych oznaczeń na kasku – 100zł
  • poruszanie się z jedną ręką na kierownicy – 50 zł

Wtedy kara grzywny może wynieść nawet do 5000 zł.

Pieszy na ścieżce rowerowej?

Tak, ale wyłącznie w sytuacji, kiedy w pobliżu brakuje chodnika lub pobocza albo nie ma możliwości skorzystania z nich (np. w trakcie remontu) lub ruch pieszych jest dopuszczony stosownym oznakowaniem, z obowiązkiem ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście. W przeciwnym razie pieszy otrzyma karę w wysokości 100zł.

Rowerzyści i osoby na hulajnogach na celowniku Policji

W całej Polsce funkcjonariusze Policji i Straży Miejskiej/Gminnej, prowadzą działania skierowane głownie w rowerzystów i osób poruszających się na hulajnogach. Podczas kontroli sprawdzone są m.in.: uprawnienia – karta rowerowa lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T, posiadanie kasku, oświetlenie.

Obecnie Policja prowadzi również zorganizowane działania wymierzone w konkretne grupy, składające się głownie z osób nieletnich, które nie tylko całkowicie bagatelizują przepisy Ustawy Prawo o ruchu drogowym, ale swoją całkowitą bezmyślnością i nieodpowiedzialnością, stanowią ogromne zagrożenie dla zdrowia a nawet życia innych uczestników ruchu, a także ich samych.

Tu sprawy trafiają już przeważnie do Wydziałów Rodzinny i Nieletnich, w strukturach Sądów Rejonowych.

Dotyczy to również pruszkowskiej grupy nastolatków.

Ich „wyczyny” można „podziwiać” głównie na platformie TikTok.

W wielu miastach w Polsce wprowadza się coraz więcej stref zakazujących jazdę m.in na hulajnogach czy rowerach elektrycznych. Coraz więcej takich stref pojawia się np. w Warszawie, gdzie tylko w ubiegłym roku doszło do ponad 60 wypadków z udziałem hulajnóg, w których rannych zostały 73 osoby.

Jak to wygląda w Pruszkowie?

Z uzyskanych informacji wynika, że funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego wspierani przez Wydział Prewencji, również w ramach codziennej służby prowadzą stosowne działania dotyczące rowerzystów i osób na hulajnogach. Dodatkowo stosownym nadzorem objęte są również wyznaczone ulice i rejony szkół.

Podobne działania lecz w mniejszym zakresie prowadzi również Straż Miejska. Ponadto funkcjonariusze zapowiadają działania prewencyjne, skierowane bezpośrednio do szkół.

Jednak wielu mieszkańców uważa, działania służb za zbyt pobłażliwe i nieskuteczne.

Może w działania powinni się również bardziej zaangażować włodarze miasta i powiatu?

Jak wspominaliśmy wyżej, również w Pruszkowie obie służby prowadzą stosowne działania wymierzone w grupy nieletnich rowerzystów i osób na hulajnogach.

Zarówno Policja jak i Straż Miejska, apelują o każdorazowe zgłaszanie niebezpiecznych sytuacji oraz łamanie przepisów przez rowerzystów czy osób na hulajnogach. Odpowiedzialność społeczna to największa szansa, na zapobieganie wypadkom, i być może uratowanie czyjegoś zdrowia lub życia.

Zdjęcia: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

15-latka rozbiła głowę po upadku. Pomogli włoski lekarz i strażnicy miejscy

Upadek młodej dziewczyny na ulicy Piwnej mógł się skończyć dużo gorzej, gdyby nie błyskawiczna pomoc życzliwego turysty z Włoch oraz obecność strażników miejskich.

Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego, patrolujący 30 maja, Stare Miasto w ramach akcji „Starówka”, zauważyli na ulicy Piwnej siedzącą na chodniku młodą dziewczynę, otoczoną przez grupę ludzi. Piętnastolatka silnie krwawiła z rozciętego łuku brwiowego. Chwilę wcześniej dziewczyna potknęła się na schodach i uderzyła głową w betonowy filar. Z pomocą poszkodowanej ruszyli przechodnie, wśród których szczęśliwie, znalazł się włoski turysta – z zawodu lekarz. Funkcjonariusze przy pomocy zawartości służbowych apteczek, pomogli medykowi zatamować krwawienie. W trakcie prowadzonych działań jeden z przechodniów wezwał pogotowie ratunkowe. Do czasu przybycia ratowników strażniczka i strażnik monitorowali stan rannej 15-latki. Decyzją zespołu ratowniczego pechowa 15-latka została przewieziona do szpitala.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Poważny wypadek na S8. Bus uderzył w bariery i stanął w ogniu. Kierowca ciężko ranny

W poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku około godziny 21:35 na trasie ekspresowej S8, na wysokości miejscowości Emilianów w powiecie wołomińskim (gmina Radzymin), doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem busa.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pojazd poruszający się z nieustalonych przyczyn na lewym pasie ruchu uderzył w bariery energochłonne. W wyniku zderzenia bus momentalnie stanął w płomieniach.

W pojeździe znajdował się kierowca, który został uwięziony wewnątrz. Na pomoc jako pierwsi ruszyli inni kierowcy, którzy wydobyli mężczyznę z płonącego pojazdu i rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy do przyjazdu służb. Następnie poszkodowanym zajęli się strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia.

Kierowca z poważnymi poparzeniami został przetransportowany do szpitala. Jego stan określany jest jako ciężki.

W trakcie działań ratowniczych oraz akcji gaśniczej trasa S8 była całkowicie zablokowana. Ruch przywrócono około 23:00, jednak jeszcze przez pewien czas występowały utrudnienia w przejeździe.

Na miejscu pracowały służby ratunkowe oraz policja, która wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia.

Fot: Warszaska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Samochód przebił ścianę budynku i wbił się do środka. Mieszkaniec walczy o odszkodowanie

Mieszkańcy Stryczowic w gminie Waśniów w województwie świętokrzyskim, do dziś nie mogą uwierzyć w to, co wydarzyło się w poniedziałkowy poranek, 23 marca 2026 roku. Chwilę po godzinie 6:20 osobowy Peugeot z ogromną siłą wypadł z drogi, przebił murowaną ścianę budynku gospodarczego przy ul. Stryczowice i zatrzymał się dopiero wewnątrz obiektu, taranując znajdujące się tam maszyny rolnicze.

Siła uderzenia była tak duża, że konstrukcja budynku została poważnie naruszona. Według wstępnych ustaleń policjantów kierujący Peugeotem podczas pokonywania łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni i wbiło się w budynek znajdujący się przy drodze.

Świadkowie zdarzenia relacjonują, że z okolic miejsca wypadku do szpitala został przewieziony 30-letni mężczyzna. Jak wynika z ich relacji, miał on samodzielnie opuścić rozbity pojazd i oddalić się z miejsca zdarzenia. Według świadków zachowywał się irracjonalnie, twierdząc, że „jechał zabić Predatora”. Wszystko wskazuje na to, że mógł znajdować się pod wpływem środków odurzających. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają służby.

Dla właściciela posesji, pana Jacka, skutki tego wypadku są katastrofalne. W budynku znajdował się cenny sprzęt rolniczy. Uszkodzony został kombajn zbożowy oraz dwie przetrząsarki. To maszyny niezbędne do prowadzenia gospodarstwa, a ich wyłączenie z użytkowania oznacza realne straty finansowe.

– Nie mogę nawet wejść do środka i ocenić wszystkich szkód. Budynek grozi zawaleniem. Konstrukcja została naruszona do tego stopnia, że wystarczy silniejszy podmuch wiatru i może dojść do tragedii – mówi właściciel.

Dodatkowym problemem jest wrak samochodu, który nadal znajduje się wewnątrz budynku. Peugeot jest pojazdem leasingowanym i do tej pory nie został usunięty z miejsca zdarzenia. Każdy kolejny dzień oznacza dla gospodarza niepewność i brak możliwości normalnego funkcjonowania.

Pan Jacek nie kryje również rozgoryczenia propozycją przedstawioną przez ubezpieczyciela. Jak twierdzi, zaoferowana kwota 25 tysięcy złotych jest całkowicie niewystarczająca w stosunku do rozmiaru zniszczeń.

– To śmieszne pieniądze. Same uszkodzenia budynku i maszyn są znacznie większe. Nie zgodziłem się na takie warunki – podkreśla.

We wtorek na miejsce ma ponownie przyjechać przedstawiciel ubezpieczyciela, który przeprowadzi kolejne oględziny i sporządzi nową wycenę szkód. Właściciel liczy, że tym razem rzeczywista skala zniszczeń zostanie właściwie oszacowana.

Tymczasem budynek pozostaje wyłączony z użytkowania, a jego stan budzi coraz większe obawy. Mieszkańcy przyznają, że tak nietypowego i groźnego zdarzenia w swojej okolicy nie pamiętają od lat.

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Dramat na stacji Warszawa Choszczówka. Mężczyzna znalazł się pod kołami pociągu

Chwila nieuwagi wystarczyła, by doszło do tragedii. W środę po południu na stacji Warszawa Choszczówka rozegrały się dramatyczne sceny. Pod nadjeżdżający pociąg wpadł 63-letni mężczyzna. O jego życie walczą lekarze.

Do zdarzenia doszło około godziny 16:30 na peronie przy ul. Zawiślańskiej. Jak wynika ze wstępnych ustaleń służb, mężczyzna oczekujący na peronie znalazł się zbyt blisko krawędzi i w pewnym momencie wpadł pod nadjeżdżający skład kursujący na trasie Warszawa Lotnisko Chopina – Modlin.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci prowadzili działania, aby jak najszybciej udzielić pomocy poszkodowanemu. Mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń, w tym urazów głowy i nogi. Jego stan określany jest jako ciężki.

W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz funkcjonariusze Policji. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.

To kolejny tragiczny sygnał przypominający, jak ważne jest zachowanie szczególnej ostrożności na peronach kolejowych. Kilka kroków za linią bezpieczeństwa może zdecydować o ludzkim życiu.

Fot: (podglądowe) Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Długi weekend dopiero się zaczyna. Na trasie S7 doszło do dwóch kolizji

Rozpoczynający się długi weekend oznacza wzmożony ruch na drogach. Wielu kierowców ruszyło w podróż, niestety część z nich zapomina o zachowaniu bezpiecznej odległości i dostosowaniu prędkości.

W środę, 3 czerwca 2026 roku na drodze ekspresowej S7 w kierunku Radomia doszło do dwóch kolizji niemal na tym samym odcinku. Na lewym pasie zderzyły się trzy samochody osobowe, natomiast na prawym pasie uczestnikami kolizji były dwa pojazdy osobowe.

Według wstępnych informacji oba zdarzenia były typowymi najechaniami na tył poprzedzających pojazdów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a zdarzenia zakończyły się jedynie uszkodzeniami samochodów.

Mimo że uczestnicy obu kolizji sprawnie usunęli pojazdy z jezdni i zjechali na pobocze, na trasie występowały utrudnienia w ruchu. W miejscu zdarzeń tworzyły się korki i spowolnienia, a kierowcy musieli liczyć się z wydłużonym czasem przejazdu.

To kolejne przypomnienie, że pośpiech za kierownicą nie przynosi żadnych korzyści. Chwila nieuwagi, zbyt mała odległość od poprzedzającego pojazdu czy nadmierna prędkość mogą doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Przed nami kilka dni wzmożonego ruchu. Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę, cierpliwość i przestrzeganie przepisów. Lepiej dojechać do celu kilka minut później niż narazić siebie i innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo.

Zwolnij. Nie spiesz się. Bezpieczny dojazd do celu jest ważniejszy niż kilka zaoszczędzonych minut.

🚨 Długi weekend dopiero się rozpoczyna, a na drogach już widać skutki pośpiechu. Dwie kolizje na jednym odcinku trasy S7 spowodowały utrudnienia i korki. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pamiętajmy, że zachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu może uchronić nas przed podobnymi zdarzeniami. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż kilka minut oszczędności. 🚗⚠️

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Chwila nieuwagi i kolizja. Autobus zablokował skrzyżowanie Wolskiej i Sowińskiego

Na skrzyżowaniu ulic Wolskiej i Józefa Sowińskiego doszło do niecodziennej kolizji z udziałem autobusu komunikacji miejskiej w Warszawie.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierowca autobusu, wykonując manewr zawracania na skrzyżowaniu, nie zauważył bariery dla rowerów znajdującej się na jego torze jazdy. W wyniku tego doszło do zderzenia – pojazd staranował zabezpieczenie, które następnie zostało przesunięte i zablokowało przejazd przez całe skrzyżowanie.

Zdarzenie spowodowało chwilowe utrudnienia w ruchu drogowym w tym rejonie. Na miejscu zdarzenia najechała prywatna karetka z ratownikami firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy zabezpieczyli teren do czasu przyjazdu Nadzoru Ruchu Komunikacji Miejskiej.

Na szczęście w wyniku kolizji nikt z pasażerów autobusu nie odniósł obrażeń. Po usunięciu bariery i zakończeniu działań służb ruch został stopniowo przywrócony.

Fot: Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Niebezpieczny początek dnia na Ursynowie. Doszło do zderzenia aut

W poniedziałkowy poranek doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych na warszawskim Ursynowie. Około godziny 7:20 na skrzyżowaniu alei Komisji Edukacji Narodowej z ulicą Belgradzką zderzyły się Skoda oraz Renault.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że starszy mężczyzna kierujący Skodą wjechał w Renault, za którego kierownicą siedziała kobieta. Siła uderzenia była niewielka, jednak zdarzenie spowodowało chwilowe utrudnienia w ruchu w czasie porannego szczytu komunikacyjnego.

Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń i nie było potrzeby wezwania zespołu ratownictwa medycznego. Na miejscu pracowały służby, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia oraz ustalały dokładne okoliczności kolizji.

Kierowcy podróżujący w rejonie skrzyżowania musieli liczyć się z chwilowymi utrudnieniami i spowolnieniem ruchu.

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Chwile grozy po zderzeniu motocykla z samochodem osobowym

W sobotę, 23 maja 2026 roku, na DK7 Wybrzeże Gdyńskie w Warszawie, na wysokości Parku Kępa Potocka, doszło do kolizji samochodu osobowego z motocyklem.

Na zdarzenie jako pierwsi dotarli ratownicy z firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy przypadkowo najechali na kolizję podczas przejazdu karetką. Ratownicy natychmiast zabezpieczyli miejsce zdarzenia, sprawdzili stan uczestników oraz ocenili, czy ktoś wymaga pomocy medycznej.

Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń i żadna z osób uczestniczących w zdarzeniu nie wymagała transportu do szpitala. Zdarzenie zakończyło się jedynie na drobnych uszkodzeniach pojazdów oraz chwilowych utrudnieniach w ruchu.

Kierowcy podróżujący Wybrzeżem Gdyńskim musieli liczyć się z czasowymi spowolnieniami, jednak sytuacja została szybko opanowana. Służby apelują o zachowanie ostrożności i szczególną uwagę wobec motocyklistów, zwłaszcza na ruchliwych trasach Warszawy.

FOT: Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Groźne zdarzenia na lewym pasie A2. Kilometry korków w stronę Grodziska

Na autostradzie A2 w rejonie Koszajca w powiecie pruszkowskim doszło do dwóch groźnie wyglądających kolizji, które sparaliżowały ruch w kierunku Grodziska Mazowieckiego. Zdarzenia miały miejsce około godziny 14:05 na lewym pasie ruchu.

Jedna z kolizji wyglądała wyjątkowo niebezpiecznie. W zderzeniu uczestniczyły cztery samochody osobowe – toyota, peugeot, renault oraz mazda. Ze wstępnych ustaleń wynika, że było to typowe najechanie na tył poprzedzającego pojazdu. Niewykluczone, że jednego z kierowców mogło oślepić słońce, co doprowadziło do utraty bezpiecznej odległości i efektu domina między autami.

Siła uderzenia była na tyle duża, że mazda wsunęła się pod tył renault, a jedno z aut częściowo znalazło się na drugim pojeździe. Cała sytuacja wyglądała bardzo poważnie i przez dłuższy czas powodowała ogromne utrudnienia dla kierowców jadących w stronę Grodziska Mazowieckiego.

Dwie kolizje na lewym pasie skutecznie sparaliżowały ruch na autostradzie A2. Tworzyły się wielokilometrowe korki, a kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość. Na miejscu pracowały służby zabezpieczające miejsce zdarzenia i usuwające rozbite pojazdy.

Na szczęście mimo groźnie wyglądających zdarzeń nikt nie odniósł obrażeń. Obie kolizje zakończyły się jedynie uszkodzeniem pojazdów.

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas